moj-wlasny-blog blog

wieczrową porą

przez , 23.lut.2011, w Bez kategorii

Środa wieczór a dokładnie godzina 18.30.
czas mija nieubłagalnie znacząc mi, że nadchodzi dzień, kiedy to co mi cenne i
drogie oddali się…


Wiem, może i zaufałem zanadto życiu i uległem jego rozdaniem kart, ale teraz
już nic na to nie poradzę…

Cieszę się z chwili obecnej ale i martwi właśnie chwila ta późniejsza- co
będzie i jak to wszystko się potoczy. Na pewno się jakoś potoczy, tylko czy
właśnie będzie tak jak bym chciał? Tego nikt nie wie i nikt mi tego nie powie
na 100%.


Nie powinienem się tak angażować, ale serce nie sługa i rządzi się własnymi
prawami.


Coraz częściej zastanawia mnie fakt jak człowiek mało jest wstanie
wpłynąć na swoje uczucia, bo choćby się bronił przed miłością to i tak
sięgnie go strzała Amora.

 

 

 

:, , , , , , , ,

1 Komentarz dla wpisu

  • KomuInnemu

    Sobota, godzina dokładnie 22.00 tak zastanawiam się nad twoim wpisem… i dochodzę do wniosku że doskonale Cię rozumiem… Serce nie sługa i rządzi się własnymi prawami… Ja jakiś czas temu też nie zastanawiałam się nad tym co będzie później teraz przyszło to później i…
    … i jest mi bardzo ciężko z tym wszystkim…bo zostałam z moimi uczuciami i przemyśleniami sama… boli tym bardziej że zdajesz sobie sprawę że ktoś bawił się doskonale twoim kosztem…
    a Ty… Ty kolejny raz jesteś zmuszony pogodzić się z odrzuceniem… dociera do Ciebie informacja że tacy ludzie jak TY nie żyją długo i szczęśliwie bo nie było im to pisane….
    Mam nadzieję że jednak Ciebie ominie ten scenariusz który mnie spotkał… Wierzę że TY mimo wszystko będziesz żył długo i szczęśliwie… tego z całego serduszka Ci życzę…

Odpowiedz

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...