moj-wlasny-blog blog

Archiwum dla: Maj, 2011

niedzielnie…

przez , 22.maj.2011, w Bez kategorii

Dziś postanowiłem umieścić wiersz, którego jestem autorem :)


„I maj zakwitnął bzami,


Siedzę pogrążony, dalece myślami,


Wspominam te chwile, gdy byliśmy sami,


Czułe spojrzenia…  o nic nie
pytani,


 


Dziś już wiem, co ważne jest w życiu,


Co liczy się w dzisiejszym wspaniałym – byciu,


Jesteśmy razem a jednak, sami,


Jak nocne marki, chodzimy niewyspani,


 


Lecz los wynagrodzi nam, ten trudny czas,


Wszystkie wątpliwości i niepewność usuną się w las,


Będziemy wspólnie iść przez nasze życie,


Ciesząc się i śmiejąc, otwarcie, nieskrycie”.

 

 

2 komentarze :, , , więcej...

tęsknota…

przez , 19.maj.2011, w Bez kategorii

Kochani dzień bez mojego Urwisa ciągnie się za dniem. Bardzo
za nim tęsknie. Jak wytrzymam tę rozłąkę to sam już nie wiem. Myślami jestem przy
nim non stop. Dziwne to jest uczucie tęsknoty – tak ogromnej że aż boli. Wierzę,
że wróci do mnie – przynajmniej chcę w to wierzyć, nie przyjmuję innej opcji.
Jednak pewności większej nabiorę, gdy sam dokona czerwcowego postanowienia.
Jeśli tego nie zrobi oznaczać to będzie że mimo tego co mi mówi, sam nie wie
czego chce. To będzie decydujący miesiąc w każdym kierunku.
Trochę się dziwię, że nie chce teraz przeprowadzić rozmowy, bo to jest ten czas
wg mnie i nie tylko. Skoro powiedziało się A powinno powiedzieć się B. No ale
przecież jest dorosły mój Kochany, więc wie co robi, oby tylko za długo z tym
nie zwlekał.

 

Zostaw komentarz :, , , więcej...

szczęśliwy

przez , 14.maj.2011, w Bez kategorii

Kochani pragnę napisać, że spełniły się moje marzenia. W
minioną sobotę czyli 7 maja br. Mój Misio powiedział mi że dokonał wyboru (po
długotrwałym i głębokim przemyśleniu), że po wyjeździe do Holandii, szybko
przylatuje do mnie do W. Brytanii.
Krótko mówiąc odpowiedział mi tym jednym
zdaniem na wszystkie pytania jakie do tego czasu mu zadałem. Jesteśmy razem,
choć teraz osobno i nie całkiem jawnie, to jednak, jak sam powiedział jesteśmy
w związku. Bardzo się cieszę a moje serduszko raduję się ogromnie. Bardzo
kocham swojego Urwiska i na niczym mi tak niezależny jak na Nim. Jest wyjątkowy
– cóż tu pisać. Zdobył moje serduszko całe. Wiem, że będziemy szczęśliwi. Razem
damy radę ze wszystkimi przeciwnościami losu. Ważne tylko aby mieć siebie przy boku.

Teraz czas rozłąki, krótkiej jak sam powiedział. Wiem i wierzę mu, mam
nadzieje, że mnie nie zawiedzie i szybko do mnie wróci.

Z niecierpliwością czekam na koniec czerwca, bo to oznacza wyjazd z kraju a to
z kolei zbliży mnie do czasu gdy znów się zobaczymy :)
Misio kocham Cię i wierzę, że szybko do mnie dojedziesz. Tęsknie ogromnie.

 

Zostaw komentarz :, , , , , więcej...

trzeci Maj

przez , 03.maj.2011, w Bez kategorii

To już kolejny dzień, niepewności, niewiedzy, pewnego
rodzaju zawieszenia i niejasności.
Co tu dużo mówić – sam już nie wiem. Mam tak wiele pytań, które ciągle zostają
bez odpowiedzi…
Nie chcę niczego więcej na tą chwile jak odrobiny światła, które pozwoli mi to
wszystko jakoś przeżyć.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nasze drogi powoli się rozchodzą, każde z nas ruszy w swoja stronę, choć to co
było i jest nigdy nie będzie bez znaczenia. Nie ma 100% pewności, czy nasze
drogi znów się skrzyżują. Bardzo bym chciał, by ta nasza wspólna przyszłość
znalazła odzwierciedlenie w życiu. Mam nadzieję, że po wyjeździe mojego Urwiska,
jego partner będzie o niego dbał i wykrzesi więcej dbałości z siebie niż do tej
pory. Mam wrażenie, że obecna jego obojętność jest porażająca. Ja nigdy nie
pozwoliłbym na to by moja druga połowa serca została bez niczego i nie pozwolę!!! Zawsze Mój Urwisek może na mnie liczyć – ZAWSZE!!!
Jak przecież można nie martwić się
o to czy ma on z czego żyć, znając jego sytuację. To dla mnie zawsze będzie nie
zrozumiałe. Takie zachowanie jest dla mnie wręcz naganne.
Uważam że należy się dzielić,
choćby samemu miało się niewiele, z bliska sercu osobą. Wspierać na każdej
płaszczyźnie…


Kochanie moje, życzę Ci abyś odnalazł drogę, którą podążysz, drogę której
będziesz pewny. Pamiętaj tylko aby nie odwracać się wstecz i nie rozkminiać co
było kiedyś i żyć przeszłością. Wszystko budujemy sami a to jak zbudujemy zależy
od nas samych. Każdy nasz krok, czyn niesie za sobą jakieś konsekwencję – z czasem
zauważamy ich znaczenie. Nie pozwól by u kresu padło z Twoich ust „zmarnowałem
życie”. Pamiętaj że szczęście zawsze zaczyna się i wychodzi z od nas samych…
Co zrobisz z tą Naszą Miłością? to już zależy od Ciebie…

Jednak jeśli po ponad czterach w sumie miesiącach, nie wiesz teraz co z tą miłością zrobić, wiedzieć już nie będziesz – oboje to wiemy.
Pragniesz weryfikacji, którą już dawno dokonałeś, ale to tylko słowa, tak naprawdę uważam, że traktujesz mnie jak „wyjście awaryjne”. A jeśli tak – to ja takiego wymuszonego uczucia nie potrzebuje. Nie chce uczucia miłości, że jestem ewentualnością, bo coś komuś nie wyszło, podaczas gdy była możliwośc wyboru ścieżki…
Nie świadczyłoby to o czystości uczucia ani tym że kierowałeś się sercem. Mylę się? jeśli tak to mi wyjaśnij.
Bardzo Cie kocham i kochać będę, niezaleznie od wszystkiego, ale ja nie chcę życia ze świadomością, że byłem dla Ciebie furtką, tym drugim, mniej chcianym- bo tak to póki co wygląda :(

 

A Ja? No cóż Ja jestem już zmęczony tym wszystki i to szczerze…

 

 

 

 

2 komentarze :, , , więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...