moj-wlasny-blog blog

Archiwum dla: Lipiec, 2011

ach….

przez , 24.lip.2011, w Bez kategorii

Jakoś dni ciągną mi się bezlitośnie. Już sam nie wiem cóż
zrobić by ten czas przyśpieszył. Niedziela wieczór a ja siedzę po dość
pracowitym dniu i myślę tylko i nim. Tak bardzo tęsknie!!! Serce zdaje się być
nie ze mną a z moim ukochanym. Myśli spowite i zupełnie opętane tylko nim. Ciężko,
nie ma co.
Trochę bolą mnie te zasady jakie 19 czerwca ustaliliśmy do czasu aż wsiądzie do
samolotu by do mnie dołączyć. Naprawdę trudno mi się ciągle z tym oswoić. Brak
mi takiego zwykłego smsa typu „dzień dobry kochanie” czy „ dobranoc” to niby
taka drobnostka ale jakże byłaby miła.

 

 

Mamy 24 lipca do wylotu 9 dni. Trochę się obawiam, choć czego,
do końca sam nie wiem. Mam stresa i to jest pewne. Jednocześnie nie mogę się doczekać
tego wylotu. Targają mną różne emocje…

Myślę też o tym że mając 34 lata, ciągle nie mam swojego
miejsca/kąta na ziemi. To boli. Człowiek chociażby się starał jak tylko by  mógł a i tak zostaje bez niczego. Czasem mam
aż dość tego ciągłego podążania, zaczynania wszystkiego od nowa. Jednego jestem
pewien. Zrobię wszystko by już nigdy nie mieć takiego poczucia… bezdomności.
Zaczynam nowe życie i nie spocznę dopóki nie ułożę go tak jak powinno
wyglądać. Brakuje mi jedynie Urwisa u boku, by śmiało podążać ku postawionym
celom.

Kurczę ale tęsknie….

 

2 komentarze :, , , , , więcej...

Późnym wieczorkiem

przez , 17.lip.2011, w Bez kategorii

Dziś sobota 16 lipca do wylotu pozostało mi dwa tygodnie.
Szczerze mówiąc nie mogę się już doczekać. I nie chodzi mi tu o to by tylko
wyjechać czy aby wcielić życie to co nie uniknione…

Moja niecierpliwość ma inne podłoże. Wiem, że gdy już obiorę
kierunek docelowego przeznaczenia, przybliżę się to do momentu w którym
wreszcie będziemy razem. Ja i mój Misio. Choć jeszcze będę musiał na niego
trochę poczekać zanim dojedzie, to sama myśl napawa mnie radością. Już zaczynam mieć
uczucie zniecierpliwienia, mając na uwadze tą wspaniałą i bardzo wzniosła dla
mnie chwilę. Z dnia na dzień to uczucie będzie potęgować we mnie. Wiem to!!!

Bardzo tęsknie za swoim Jareczkiem – oj bardzo. Nie wiem jak to
jest możliwe, aby jedna osoba mogła żywić tak ogromne uczucie do drugiej.
To co mną zawładnęło jest ogromne i wielkie. Nie sposób sprecyzować tego co
czuję. Życie potrafi płatać figle tak, że okazuję się nagle, jak mało człowiek wie o
sobie i o uczuciach do jakich jest zdolny. Nigdy nie sądziłem, ba nawet nie
przypuszczałem, że mój los tak mnie wspaniale obdaruje. Jestem wdzięczny za to,
że postawił na mojej drodze tak wspaniałą osobę, choć  czuje się teraz samotny, to jednak mam
świadomość, że to się skończy szybciej niż można sobie wyobrazić. Czas choć płynie
powoli, to w końcu dobiegnie końca.

 

 

Oddałem serce bez opamiętania osobie, która mam nadzieję,
będzie umiała w przyszłości to docenić.
Czekam już tak długo, jeszcze nigdy na nikogo tak długo nie czekałem, więc ten
czas który pozostał, w porównaniu z tym jaki mam za sobą jest niczym- jedną
małą chwilą.
Gdy już będziemy razem, oddam mu nie tylko serce i ciało (które i tak już należy tylko do
niego), ale powierzę mu całe swoje życie. Zawsze będzie miał mnie tylko
dla siebie i powtarzam tylko dla siebie!!! Wierzę, że on zrobi to samo dla
mnie.

Chcę dać mu szczęście na jakie zasługuje, otoczyć go
miłością i szczerością, wsparciem i zrozumieniem. By wiedział, że jest bardzo kochany, że jest na świecie
osoba, która zrobi dla niego wszystko. Ponieważ miłość nie zna ani lęku, ani strachu,
obojętności czy przeszkód i ograniczeń. Gotowość na wszystko w imię takich uczuć jest rdla mnie rzeczą naturalną – tak
sądzę. Nigdy nie dopuszczę do tego by czuł się opuszczony, sam bezradny i nie doceniany…

A teraz nic innego mi nie pozostało jak czekać…. więc czekam…

 

 

 

Zostaw komentarz :, , , , , więcej...

oczekiwanie…

przez , 04.lip.2011, w Bez kategorii

Czy miewacie kiedyś poczucie takiej pustki, braku bliskości
ukochanej osoby, samotności?

Tak właśnie się ja czuję. Tęsknota to to
co najbardziej mi doskwiera.
Mamy lipiec do końca września jeszcze tyle czasu. Sam się zastanawiam jak ja
zniosę ten czas.
Tak bardzo go kocham i dlatego tak trudno mi znosić tę rozłąkę. Ale wiem jedno
gdy już będziemy razem już nigdy nie pozwolę na to by los rozdzielił nas na tak
długo. To bardzo ciężka próba, próba którą na pewno przejdę. Dlaczego? Ponieważ
po raz pierwszy w życiu tak mocno się zakochałem. Co dzień modlę się o
wytrwałość i siłę. Oto by nie spotkała go już żadna przykrość.

Czekam i tęsknie na dzień który pozwoli nam być wreszcie razem. 

 

 

 

 

Zostaw komentarz :, , , więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...