moj-wlasny-blog blog

Tag: bezradnosc

chyba ciężko jakoś ….

przez , 07.gru.2010, w Bez kategorii

Minęło juz kilka dobrych dni odkąd ostatni raz dokonywałem
wpisu tu na blogu. Od tego czasu wydarzyło się wiele jak i niewiele- wszystko
zależy od punktu widzenie.
W pracy atmosfera jakby nabrała większego rozmachu w ostatnim czasie się zaostrzyła-
to smutne ale jakże mocno prawdziwe. Znów były podwyżki i awanse, dla faworytów/ulubieńców
a nie dla ludzi produktywnych, wydajnych i wychodzących naprzeciw oczekiwaniom
stawianym przez naczelnictwo. To był kolejny cios w tym roku tego typu :( Jak już
kiedyś pisałem mentalność staro-biurokratyczna i relacje zupełnie prywatne mają
tu ogromne znaczenie.
w powietrzu da się wyczuć gęstą jak sos nienawiść, złość, zawiść i niechęć do
drugiego człowieka. Te wszystkie wymienione „cechy” i wiele więcej jest domeną tutejszego
grona pracujących ludzi. Ja już poddałem się i nie walczę o swoje racje, nie ma
sensu. Żadnego…

Świat zbudowany z bardzo zawiłej i gęstej materii. Dziś już wiem
że nie łatwo w nim się poruszać, choć, w części, swobodnie. Ciosy z kroku na
krok trafiają w człowieka niczym gromy z jasnego bezchmurnego nieba, gdzie żadne
z żyjących istot nie spodziewa się czyhającego na nich zagrożenia….

W domu?… No cóż nie lepiej nie gorzej- czyli tak sobie. Ciągle
czuję się zmęczony, stłamszony, oblężony i na domiar wszystkiego mam natłok
myśli i ogólne zahukanie… jak dla mnie za dużo :(
Człowiekowi trudno się skoncentrować, gdy jest ciągle rozkojarzony i zamyślony.
Jedna jedyna myśl która, plącze mi się od rana do wieczora przez kolejno mijające
dni, absorbuje mnie doszczętnie, uniemożliwiając stateczne funkcjonowanie.
Wiem, może i jestem słaby a do tego zbyt szybko ulegam napływającym zewnątrz bodźcom,
ale człowiek nie zawsze jest w stanie zareagować tak jak nakazuje zdrowy rozsadek.

Wychodzi na to że noc
nie boli tak jak życie…
Mówi się że co nas nie zabije to nas wzmocni, oby to wzmocnienie przyszło jak
najszybciej… tak oby.

1 komentarz :, , , , , , , więcej...

środa

przez , 13.paź.2010, w Bez kategorii

Spoglądając w pracy za okno poddałem się krótkim rozważaniom
na różne tematy- zagadnienia życia codziennego.

Tak sobie myślę i nie jestem czasem w stanie pojąć dlaczego
osoby, które mają możliwość korzystania z różnych dobrodziejstw życia
społecznego/ kulturalnego i to zupełnie za darmo, nie chcą z nich korzystać.
Czy takie osoby nie czują potrzeby wyjścia, odreagowania, zaobserwowania świata
w sposób inny niż codzienność i szara monotonia?..
To jest coś co naprawdę trudno mi zrozumieć i pojąć to zjawisko.
Jedni mają i gardzą inni nie mają i pragną. Czy to nie paradoks życia?

 

 

 

To nie jedyna sprawa nad którą myślę w dniu dzisiejszym.
Następną myślą przewijającą mi się przez szare komórki, to chorobliwa przesadna
troskliwość… Jak większość z nas wie, taka cecha nie jest zbytnio korzystna w
żadnym związku czy innej komórce społecznej. Bo czy można mówić o swobodzie,
gdzie na każdym kroku jest się, nie tylko kontrolowanym ale o zniechęcanym do
korzystania z rożnych atrakcji jakie serwuje nam los. Po prostu na
spontaniczność w takim życiu już nie ma miejsca.

Uważam że prowadzi to do skrępowanego, nijakiego i jałowego życia,
zmierzającego do własnej degradacji, 
jakiejkolwiek namiastki uczuć- wyprany, wypłukany z wartości,
wrażliwości nabywanej przez lata. Równie niedostępny dla siebie jaki dla
innych, obcy, przerażający i zimny, jak najdalsze czeluście czarnej i wrogiej
galaktyki…

 

 

 

1 komentarz :, , , , , , , więcej...

wiersz

przez , 10.maj.2010, w Bez kategorii

Autorstwo własne.

NIEMOC

Dlaczego człowiek
czuje się czasem … jakby był sam?,

Czyżby dlatego że
niema ściśle określonym „Życiowych Ram”?

Lecz cóż oznacza ta „Rama
Życiowa”?,

Skoro dookoła otacza
go niby ciągła cisza i zmowa.

Każdy dla każdego-
wilkiem stoi,

Patrząc na to
wszystko, serce aż boli.

Czy można tu mówić o
szczęściu czy przyszłości?,

Kiedy się nie czuje z
tego życia zbyt wiele radości.

Codzienność mętna
niczym brudny ściek – rynsztoku,

Każdy dzień równy
jest całemu roku.

Nie widzę żadnej
wielkiej poprawy,

Dla polepszenia
swojej życiowej sprawy.

Nie spełnione nigdy
tęsknoty, marzenia,

Nigdy nie ujrzą za
mego życia … wcielenia.

To smutna prawda, ale
gdy przyjdzie mi stać już nad grobem,

Będę się czuć okrutnym
prawie że nierobem.

Samemu ciężko
spełniać swoje życiowe cele,

Kiedy się niema w
życiu oparcia – zbyt wiele.

 

1 komentarz :, , , , , , , więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...