moj-wlasny-blog blog

Tag: ciekawosc

Z nowym rokiem

przez , 10.sty.2011, w Bez kategorii

I mamy rok 2011 nie dla każdego może udany, ale jest. Okres
świąteczny minął mi raczej leniwie. Na zabawę Sylwestrową wybrałem się do
Katowic. No i był to błąd jak sądzę. Nic nie boli jak niesłuszne pomówienia i
wyssane z palucha zarzuty. Ból jaki moje serducho jest przepełnione jak tak
ogromny że sam ledwo daję radę z nim żyć.
Wizje, spiski chore przypuszczenia są ogniskiem zapalnym ostatnich minionych
dni. Wtrącanie się i mataczenie osób trzecich wcale nie pomaga :(
Mam tak wiele żalu, smutku i goryczy w sobie 
że aż trudno sobie to wyobrazić. Miotam się w sobie tak rozpaczliwie
szukając nici harmonii, która gdzieś trzasnęła tworząc po sobie krater
negatywnych zdarzeń.
Nie potrafię tak dłużej, jestem na skraju tego szalonego urwiska. Jak długo
zniosę to? Niewinem.
ból, cierpienie, smutek, gorycz, żal, niesprawiedliwość, zawiść, chamstwo,
obłuda i tak mógłbym więcej wypisywać, chcąc scharakteryzować całe ostatnie to zjawisko.

Najbardziej jednak boli jedno. Brak wiary, barak oparcia,
brak zrozumienia, brak logicznego i racjonalnego podejścia do spraw bliskiej osoby.
Ważne są nie fakty i spostrzeżenia moje a fanaberie osób trzecich. Gdzie tu
rozsądek, gdzie miejsce na miłość, lojalność itd.

 

 

 

4 komentarze :, , , , , , więcej...

sieć

przez , 02.lis.2010, w Bez kategorii

Trudno powiedzieć skąd ostatnio we mnie tak kiepski nastrój.
Mijają minuty, godziny, dni a ja czuję się… jakiś taki bez życia, bez jakiejś
sensownej chęci do działań.

Co raz częściej zdaje się być nie obecny w otaczającej mnie
rzeczywistości, wyłączony z życia, zepsuty niczym stary niedziałający zegar
ustawiony gdzieś na zagraconym strychu, starego domu.

Zastanawiam się co robię w takim stanie letargicznym?
myślę i myślę i to nie konkretnie o czymś, lecz tak naprawdę … o niczym, ale
też i o wszystkim.

Pustka i nijakość, która mną zawładnęła jest tak silna, że
nie sposób mi się z niej wyrwać i włączyć do codziennego życia. Zdaje się być
przegrany i poległy niczym bokser na ringu, znokautowany przez przeciwnika.
Nie mam już sił na egzystencją wypełnioną aktywnym „BYĆ”.  Sam zadaje sobie pytanie co jest głównym
powodem takiego stany rzeczy. Przychodzi mi wiele do głowy i to tak wiele że
zaczynam się gubić w pajęczej gęstej sieci przemyśleń…

 

Nie zawsze się układa tak jak sami byśmy chcieli a to
potrafi zaboleć… dlaczego tak jest? Czy każdy z nas jest z góry skazany na
klęskę czy sukces? Nie wiem i nie sądzę abym kiedyś posiadł taka mądrość, by móc
odpowiedzieć sobie jednoznacznie na takie pytanie….

 

 

 

 

 

5 komentarze :, , , , , , więcej...

SMUTEK

przez , 06.sie.2010, w Bez kategorii

Przychodzą takie dni w życiu, kiedy nachodzą człowieka różne
zwątpienia.
Właśnie dziś taki dzień pochylił się w moją stronę. Dzień niby jak każdy inny –
a jednak…, dzisiejszy jest jakiś smętny i zamglony. Dalki od ideału. Z dnia na
dzień życie przytłacza mnie bagażem zbędnego balastu. Zupełny brak złudzeń.

Czuję się przytłoczony i zduszony, pomimo mojej chęci walki
czuję się bezsilny i przegrany. Brak mi swobody, wolności, przestrzeni (o którą
tak ciągłe staram się walczyć), cały ten bezsens egzystencjonalny zdaje się trwać
bez wyraźnego końca. Duszę się, niczym tonący próbuje łapać ostatni oddech- niestety
daremnie :(

Ludzie zdają się mnie nie rozumieć, nie pojmują tego co dla
mnie ważne i istotne w życiu, co mi potrzeba by czerpać siłę…
Oni żyją w świecie do którego apatycznie się przystosowali, a ja? No cóż, nie z
każdego drzewa rodzą się owoce. Moje drzewo aby żyć…, musi mieć nie tylko
światło i wodę, ale przede wszystkim przestrzeń… której tak bardzo, bardzo mi
brakuje w świecie z betonu.

Nachodzi mnie myśl często taka, by nie oglądając się za
siebie, ruszyć na przód. Nie spoglądając się wstecz.
Co mnie powstrzymuje? Hmm, tylko jedno, póki co, tylko jedno…
Pewne jest to, że moje poświęcenie nawet w najmniejszym stopniu nie jest
postrzegane, doceniane.
To smutne, ale nader prawdziwe i pro naturalne?…
Mam takie wrażenie usychania, niczym roślina bez wody tak i ja obumieram z
resztek liści…, wśród stali, betonu z dala od naturalnego środowiska- choćby
jego namiastki…
Mój krzyk zdaje się być bezbarwny i bezgłośny… moje rozpaczliwe wołanie o
odrobinę swobody, powietrza – odbija się bezszelestnie po zarysach, otaczającego
mnie tłumu, bezdusznych i obojętnych ludzi, spoglądających nie dalej niż czubek
własnego nosa…

Jak długo to wszystko potrwa?… Któż to, może wiedzieć…

 

 

 

2 komentarze :, , , , , , więcej...

samo życie

przez , 27.kwi.2010, w Bez kategorii

Od samego rana jakoś pogoda nie nastraja do wyjścia z domu.
Czas przy takiej aurze też się ciągnie niczym żółw.

Wracając do domu zastanawiałem się z grubsza nt sensu życia.
Wiem, może się to wydać innym prozaiczne, ale naprawdę zadawałem sobie to
pytanie. I doszedłem do wniosku, że nasze nędzne życie nic dobrego nie
przynosi- bo i co?

Codzienność  szara i
smętna, dzień dzisiejszy zdaje się zbytnie nie odróżniać od poprzedniego.
Człowiek żyje, pracuje, ciągle szuka sposobu na lepszą egzystencję…. I poco?

Wszyscy skończymy tam, gdzie nasi przodkowie.  Pochowają w nędznej mogile i od tego czasu,
pamięć stopniowo będzie o nas zanikać. Cały nasz dobytek, przestanie być dla
nas ważny. To co wartościowe rodzina rozdrapie, po to aby z czasem i tak to roztrwonić,
sprzedać czy wcisnąć do zapyziałego kąta w ciemnej piwnicy.

A po pewnym czasie, ślad po nas zaniknie a świat i tak
toczyć się będzie, nieświadom tego że kiedyś żyły takie jednostki jak my.

Więc cóż to za sens życia, kiedy człowiek nie może się nawet
nacieszyć tym czego się dorobił, gdyż przychodzi pora na rozstanie się z tym
światem.


Dziś postanowiłem, umieścić swój wiersz który napisałem jakiś dwa może trzy
miesiące temu.



 


Poszedł w siną dal,

Tam gdzie nie słychać już szumu fal,

Gdzie pustka i nicość tworzą zwartą parę-

Nikt za nim nie zatęskni wcale.

I Choćby krzyczał i wołał o litość …

I tak jego głos pochłonie nicość.

1 komentarz :, , , , , więcej...

Hmm

przez , 22.kwi.2010, w Bez kategorii

Pogoda jak zwykle nas nie rozpieszcza, choć ja osobiście
lubię siedzieć w domu w takie dni. Odgłos wiatru szalejącego za oknem działa na
mnie kojąco- co innego jest natomiast gdy muszę wyjść na zewnątrz.
Dzisiejszy dzień w robocie minął mi średnio- co zrobię kiedy niektóre istoty
działają mi na nerwy i to na sam już ich widok.
Nie wiem czy to normalne, ale gdzieś głęboko czuję do nich wręcz jakby agresję,
którą muszę skrzętnie ukrywać.

Poza tym w drodze do domu znów mi się trafiło… jak ślepej kurze…
Nie mam pojęcia, czy ja mam może jakiś magnes w sobie, że przyciągam osobniki
żyjące na bakier z wodą??
Takie me szczęście iż wiecznie taki ludz ustawi się koło mnie, a na moje dodatkowe nieszczęście autobus zawsze pełny- więc gdybym nawet chciał to nie mam
możliwości oddelegowania się… od takiego kandydata na trolla. Z ledwością
dobrnąłem do satysfakcjonującego mnie przystanku, choć miałem chwilę słabości i
myślałem o ewakuacji a choćby przez okno jadącego pojazdu.

Będąc już w domu zrzuciłem ciuchy i wziąłem prysznic, bo
miałem wrażenie że czuje na sobie ten brud i smród tego gościa :(

Chwała że tą traumę mam już za sobą. Jestem w swym małym
ciepłym i pachnącym mieszkanku :D

 

 

Zostaw komentarz :, , , , , więcej...

Rozmyślanie

przez , 18.mar.2010, w Bez kategorii

Ciężki zdawał się być ten dzisiejszy dzień, który trwał i
trwał bez końca.

Może i dobrze z jednej strony, miał człowiek czas na swoiste
przemyślenia. I nie tylko nad jałową egzystencją na tym ziemskim padole,
ale przede wszystkim jak umożliwić sobie, by to właśnie życie stało się
bardziej znośne.

Szczerze mówiąc nic sensownego mi do głowy nie przyszło i to
mnie wcale nie dziwi- rzadko miewam ciekawe pomysły na… długoterminowe życie.

Ostatnio mam jakiś raczej chandryczy humor i trudno mi
stwierdzić co jest tego przyczyną. Pewnie na to składa się wiele różnych
elementów od pracy począwszy na pracy skończywszy :P

 

Kiedyś
ktoś powiedział mi krótki wierszyk:

 


Cichutką szarą godziną budzą się myśli i płyną- czasami i łzy płyną,

Cichutką
szarą godziną”


Myślę że te kilka słów, świetnie oddaje to jak się ostatnio czuje.

 

Zostaw komentarz :, , , , , więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...