moj-wlasny-blog blog

Tag: uczucie

Późnym wieczorkiem

przez , 17.lip.2011, w Bez kategorii

Dziś sobota 16 lipca do wylotu pozostało mi dwa tygodnie.
Szczerze mówiąc nie mogę się już doczekać. I nie chodzi mi tu o to by tylko
wyjechać czy aby wcielić życie to co nie uniknione…

Moja niecierpliwość ma inne podłoże. Wiem, że gdy już obiorę
kierunek docelowego przeznaczenia, przybliżę się to do momentu w którym
wreszcie będziemy razem. Ja i mój Misio. Choć jeszcze będę musiał na niego
trochę poczekać zanim dojedzie, to sama myśl napawa mnie radością. Już zaczynam mieć
uczucie zniecierpliwienia, mając na uwadze tą wspaniałą i bardzo wzniosła dla
mnie chwilę. Z dnia na dzień to uczucie będzie potęgować we mnie. Wiem to!!!

Bardzo tęsknie za swoim Jareczkiem – oj bardzo. Nie wiem jak to
jest możliwe, aby jedna osoba mogła żywić tak ogromne uczucie do drugiej.
To co mną zawładnęło jest ogromne i wielkie. Nie sposób sprecyzować tego co
czuję. Życie potrafi płatać figle tak, że okazuję się nagle, jak mało człowiek wie o
sobie i o uczuciach do jakich jest zdolny. Nigdy nie sądziłem, ba nawet nie
przypuszczałem, że mój los tak mnie wspaniale obdaruje. Jestem wdzięczny za to,
że postawił na mojej drodze tak wspaniałą osobę, choć  czuje się teraz samotny, to jednak mam
świadomość, że to się skończy szybciej niż można sobie wyobrazić. Czas choć płynie
powoli, to w końcu dobiegnie końca.

 

 

Oddałem serce bez opamiętania osobie, która mam nadzieję,
będzie umiała w przyszłości to docenić.
Czekam już tak długo, jeszcze nigdy na nikogo tak długo nie czekałem, więc ten
czas który pozostał, w porównaniu z tym jaki mam za sobą jest niczym- jedną
małą chwilą.
Gdy już będziemy razem, oddam mu nie tylko serce i ciało (które i tak już należy tylko do
niego), ale powierzę mu całe swoje życie. Zawsze będzie miał mnie tylko
dla siebie i powtarzam tylko dla siebie!!! Wierzę, że on zrobi to samo dla
mnie.

Chcę dać mu szczęście na jakie zasługuje, otoczyć go
miłością i szczerością, wsparciem i zrozumieniem. By wiedział, że jest bardzo kochany, że jest na świecie
osoba, która zrobi dla niego wszystko. Ponieważ miłość nie zna ani lęku, ani strachu,
obojętności czy przeszkód i ograniczeń. Gotowość na wszystko w imię takich uczuć jest rdla mnie rzeczą naturalną – tak
sądzę. Nigdy nie dopuszczę do tego by czuł się opuszczony, sam bezradny i nie doceniany…

A teraz nic innego mi nie pozostało jak czekać…. więc czekam…

 

 

 

Zostaw komentarz :, , , , , więcej...

nadzieja

przez , 19.kwi.2011, w Bez kategorii

Kolejny dzień, cieżki i niezmiernie bolesny.
Nie mogę żyć bez niego. Tęsknie i ciągle o nim myślę, to jakie we mnie są uczucia, są nie do opisania. Aż sam siędziwię że zdolny jestem takie mieć. To coś pięknego, wzniosłego i prawdziwego.

Kocham go takiego jaki jest, bez żadnych zmian. Jeśli tylko on chcę wyjechcać to oczywiście wyjedzie, ale albo ze mną albo juz na zawsze sam.
Już wiem że moje serce i ciało należy tylko do niego. Jak to wszystko się skończy?
Naprawdę nie wiem, ale jestem ciągle dobrej myśli. Pragnę go całego dla siebie i tylko dla siebie!!!!

Jednego jestem pewien. Czeka nas rozmowa i to poważna.
Jaki będzie jej skutek się jeszcze okażę, mam jednak nadzieję że wszystko będzie dobrze. Ponieważ jeśli ta jego miłość jest naprawdę prawdziwa i silna to sytuacja powinna sie wyklarować.

Miał trzy miesiące. Od początku lutego do kwietnia. Myślałem że dam mu jeszcze kilka dni, tydzień bądź dwa do maja, ale nie jestem wstanie znieść tej niewiedzy psychicznie. To jaką mam huśtawkę emocjonalną i psychiczną nie wie nikt. Chcę wiedzieć!!!! Nie dam rady już tak dłużej tak tego ciągnąć i żyć w zawieszeniu.

Nic samo sie nie rozwiąże i decyzje zawsze musimy podejmować sami.

Z wyrazami ogromnej miłości dla mojego kochanego Urwiska.

Zostaw komentarz :, , , , , więcej...

rozyślanie…

przez , 12.kwi.2011, w Bez kategorii

Świat oszalał albo ja jestem szalony. Czy nikt nie słyszy mojego wołania o
nadzieję, miłość i bliskość. Życie w niewiedzy i niepewności jest ciężkie i
chyba nikt nie jest mnie wstanie zrozumieć i postawić się w mojej sytuacji. Czy
to zawsze musi być tak pod górkę. Cios za ciosem spada na barki bez
najmniejszego uprzedzenia.

Ciężkie i bolesne to życie, jednak czy tak wiele człowiek wymaga od tego
pokręconego życia? Nie, na pewno niewiele.
Czasem słońce a czasem deszcz – to byłaby dla mnie w miarę przyzwoita
równowaga.

W moim życiu dominuje deszcz a raczej ulewa przed którą nie mogę się
nigdzie skryć. To demotywujące na tyle, że nie ma się czasem chęci na dalszą
egzystencję, w jakże trudnym i dzikim świecie, który rządzi się własnymi
prawami.

Miłość to ból, kiedyś ktoś powiedział i przyznam szczerze, że jest w tym
jakaś prawda.
W szczególności gdy jest to miłość zakazana…

Może i zachowuje się egoistycznie ale ile człowiek tak może żyć w niepewności,
zawieszeniu. Chciałbym wiedzieć- tak po prostu… Przede mną czekania jeszcze
miesiąc… Chcę, pragnę i szleje na jego punkcie, ale czy to wystarczy? Z dnia
na dzień mam wrażenie, że kocham go coraz mocniej- o ile można kochać jeszcze
mocniej.

Pragnę troszczyć się o tę jedyną ukochaną osobę, być blisko i wspierać ją
nie tylko fizycznie, materialnie ale i duchowo, bo na tym polega według mnie
prawdziwa miłość. Robić wszystko i dać jej wszystko,  by nie czuła się źle, samotnie czy bezradnie. Jeśli
się kogoś prawdziwie kochania… nie liczy się nic jak „dobro” ukochanej osoby a
sama świadomość, że dajesz z siebie wszystko – niemal uskrzydla.

Jednak wiadomo życie pisze dziwne scenariusze.
Czy nasze drogi się skrzyżują na tyle by móc wspólnie iść przez życie?
Czy też po wyjeździe, już nigdy w życiu się nie zobaczymy – bo nie zobaczymy
się. Każdemu z nas wówczas zostaną wspomnienia(dla jednego bolesne dla drugiego
może mniej) i tylko one będą nas prześladować do końca życia a wraz z nimi
świadomość czy dobrą drogę się wybrało, odrzucając to co podsunął nam los czy
sam Najwyższy.
Co prawda nikt nie jest w stanie przewidzieć przyszłości – ale nic nie dzieję
się bez powodu.
To, że już stanęliśmy na swojej drodze jest już jak dla mnie wyraźnym
przesłaniem od samego Stwórcy…

Nie zniósłbym tak bolesnego spotkania, gdzie świadomość i serce nie idą w
parze…

 

Zostaw komentarz :, , , , , , , więcej...

wiersze…

przez , 24.mar.2011, w Bez kategorii

Wiersze – autor nieznany.

Taki to już los mój będzie,
Takie to już miłowanie,
Przywitanie, pożegnanie,
Pożegnanie, wspominanie.

Oczy Twoje widzę wszędzie,
Oczy Twoje mnie całują,
Zdali, z dali mnie miłują,
Nie przychodzą na wezwanie,
Jeno błyszczą jak w legendzie.

W dali, w dali zewsząd wszędzie…
Taki to już los mój będzie,
Takie to już miłowanie,
Przywitanie, pożegnanie.

 

 


Kochać nie znaczy o kimś marzyć,

Kochać nie znaczy o kimś śnić,


Kochać to znaczy komuś wierzyć,


Kochać to znaczy dla kogoś żyć.

 

Zostaw komentarz :, , , , , więcej...

przez , 13.mar.2011, w Bez kategorii

Czas upływa, a szczęście powoli skłania się w moim kierunku.
To uczucie piękne ale i tajemnicze. Nikt z nas nie wie tak do końca, jak będzie
wyglądała nasza przyszłość i co nam przyniosą koleje życia…

Jedno jest pewne to to, że pomimo iż czasem człowiek lęka się nowych i nieznanych
zmian w życiu, to warto podjąć wyzwanie jakie stawia nam przyszłość. Miłość
potrafi wiele jeśli tylko okażę się ona prawdziwa, czysta, piękna, szczera i
mocna.
Jestem szczęśliwy i choć do pełni szczęścia jest jeszcze jeden maleńki krok, to
ja już chylę głowę w podzięce za rozdanie, które przynosi ze sobą światło pełne
nadziei na cudowną przyszłość.

Wiem, że dla każdego jest gdzieś ułożona predestynacja, która
dotyczy każdego żywego organizmu.
Co prawda nigdy nie jest tak, że otrzymujemy wszystko gotowe i niemal podane na
tacy, bo to co nas spotka i jak pokierujemy życiem, zależy głównie od nas samych.
My dostajemy tylko pewien zarys, szanse na życie, schemat,  który umiejętnie interpretowany i użyty, może
przyczynić się do  zadowolenia z życia.

Dla mnie najważniejsza jest miłość i poczucie kochania, życia z osobą, które
wybrało serce. Nie ważne już teraz są inne aspekty, czynniki kształtujące
pozycje społeczne.
Lepiej żyć niedostatku z miłością, niż mieć wszystko i jej nie mieć.

Moje
serce już wybrało KJMU, teraz tylko czekam na ruch, znak do tego by zacząć
wspólne wspaniale życie. A gdzie się będzie ono toczyło? To już nie jest ważne, bo ważne będzie to, że iść przez życie będziemy razem…


Kochany Urwisku … „ Ubi tu, ibi ego”…

 


 

 

Zostaw komentarz :, , , , , więcej...

to nie ja…

przez , 01.mar.2011, w Bez kategorii

Dziś wyjątkowo czuje się niewyspany a wszystko przez bezsenną,
długą, nie mającą końca noc. Kiedy już za trzy piąta, była szansa na zaśnięcie
o szóstej byłem zmuszony wstać by wyłączyć budzik, który zawzięcie i  jakby z wrodzoną zawziętością nieustannie
dawał mi znać, że pora już zwlec się łóżka i zacząć szykować się do pracy. Koszmar
i to większy niż z ulicy Wiązów :/

Doczłapawszy się do przystanku autobusowego, zachodziłem w
głowę… „dlaczego to właśnie ja”
Niestety nie umiałem sobie do końca odpowiedzieć na to pytanie.

Dotarłem do pracy zmarznięty, niechętny i jakiś zmęczony bez
większej ochoty do życia w dniu dzisiejszym. Mam tylko nadzieję, że dzień minie
mi szybko i nim się obejrzę będę w drodze powrotnej do domu.

Jeśli chodzi o sferę uczuć… To oczywiście nic się nie
zmieniło, jestem zabujany na max’a.
Jednak zaczynam się zastanawiać czy to odwzajemnione uczucie jest równie silne
jak moje.
Dlaczego? Można by zadać mi takie pytanie.
A no… Bo brak mi pewnych takich drobnostek – utwierdzeń – słów, które wydaje mi
się, winny czasem się pojawiać…
Niby może to nic, ale dla mnie
stanowi to ogromną wartość…
Zupełnie obojętna moja osoba sympatii nie jest, widzę to a raczej odczuwam to
sobą. Jednak, skoro tak, chciałoby się usłyszeć czasem to ów słówko, choć raz
na jakiś czas.


Tymczasem chylę głowę w stronę słońca składając głęboki pokłon, że los zesłał
mi taki drogocenny dar. Dziękuję że jesteś Urwisku :-*

 

 

2 komentarze :, , , , , , , więcej...

wieczrową porą

przez , 23.lut.2011, w Bez kategorii

Środa wieczór a dokładnie godzina 18.30.
czas mija nieubłagalnie znacząc mi, że nadchodzi dzień, kiedy to co mi cenne i
drogie oddali się…


Wiem, może i zaufałem zanadto życiu i uległem jego rozdaniem kart, ale teraz
już nic na to nie poradzę…

Cieszę się z chwili obecnej ale i martwi właśnie chwila ta późniejsza- co
będzie i jak to wszystko się potoczy. Na pewno się jakoś potoczy, tylko czy
właśnie będzie tak jak bym chciał? Tego nikt nie wie i nikt mi tego nie powie
na 100%.


Nie powinienem się tak angażować, ale serce nie sługa i rządzi się własnymi
prawami.


Coraz częściej zastanawia mnie fakt jak człowiek mało jest wstanie
wpłynąć na swoje uczucia, bo choćby się bronił przed miłością to i tak
sięgnie go strzała Amora.

 

 

 

1 komentarz :, , , , , , , , więcej...

cóż to takiego…

przez , 18.lut.2011, w Bez kategorii

Niedookreślenia jest me uczucie które w piersi mi tkwi… Sam
nie wiem, cóż to takiego…

Motylki w brzuchu, jakby chciały wyrwać się i uciec… Cóż to takiego…

Niepokój jaki mi towarzyszy staję się tak silny czasami, że aż boli… Cóż to
takiego…

Myślę o nim a to potęguje słabość, bezsilność i bezradność… Cóż to takiego…

Gdy patrzę na niego serce mi wali niczym młot, oczy się śmieją a usta w mych marzeniach po jego ciele szaleją … Cóż to takiego…

Z dnia na dzień uświadamiam sobie właśnie jak dziwny i nie przewidywalny jest
świat.
Daje nam szczęście ale często stawia nas przed trudnymi wyborami. Którą
drogę wybrać? Jaki dalej obrać kierunek, by nie sprawić przykrości, żalu i
smutku po naszej znajomości…

Ktoś pewnie ucierpi na tej palecie osobliwości,
lecz chciałbym uniknąć powodowania przykrości. Serce nie sługa, to jedno jest
pewne… Kocham go a to sprawia, że jest mi coraz trudniej…

Wiele bym dał aby on należał tylko do mnie, aby był- tak po prostu na dobre i złe. Kochając i wspierając się wzajemnie iść przez życie. Nie ważne są pieniądze czy inne bogactwa, ważne by mieć siebie.

Właśnie jego pragnę jego chcę…

 

 



z wyrazami miłości dla KJMU

 

Zostaw komentarz :, , , , , , , więcej...

……….

przez , 09.lut.2011, w Bez kategorii

Jest środa rano a ja staram się znaleźć wyjście… Siedzę i
zastanawiam się nad tym co powoli zaczęło się dziać. Było to do przewidzenia,
ale mimo rozsądkowi i silnemu opieraniu się, przeznaczenie usilnie wetknęło mi
swoje plany w moje życie – chciało aby tak właśnie to wszystko się potoczyło…


Niby wszystko w porządku a jednak przede mną stoją przeszkody, których ja nie
chce pokonywać, bo oznaczałoby to skrzywdzenie innej osoby. Szkoda że sprawy
obrały taki obrót, gdyż niełatwo będzie mi się pogodzić z faktem utraty czegoś
bardzo mi bliskiego….

 

 

 

Zostaw komentarz :, , , , , , , więcej...

Przemyślenia

przez , 05.lip.2010, w Bez kategorii

Jakoś dziś nie wiem o czym napisać, bo
i działo sie niewiele.
Może zacznie od tego iż najbliższe dwa tygodnie w pracy, będą bardzo
udane :)
Dobrze, że jest sezon urlopowy- przynajmniej człowiek nie musi oglądać
niepożądanych gęb, będąc w biurze.

Dziś poniedziałek. Pierwszy dzień z nowym prezydentem- hmm, jak będzie
czas
pokarze. Cieszę się że wygrał Komorowski, ale jednocześnie mam obawy
przed
rządami absolutnymi.
To nie jest zdrowa sytuacja, gdzie w kraju tak naprawdę rządzi jedna
partia.
Co tu dużo radzić. Czas to najlepszy tester.

Zbliża się 19.30 a ja jak zawsze o
tej porze szykuje kolacje, dla mojej z kochanej połówki. Dziś fasolka
szparagowa z bułką – jejku jak fasolki nie znoszę. Aż trudno mi to
wyrazić.

Spoglądam czasem na kota, który padł
jak długi. Widać kocinę wykańcza ten panujący gorąc. No cóż pogodę mamy
przez
ostatnie dni wcale nie najgorszą :)

 

Zostaw komentarz :, , , , , więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...